Ponowne spojrzenie na Amsterdam

Witajcie,

Świeży, ręcznie zrobiony stroopwafel

dawno nie rozmawialiśmy. To dlatego, że nie miałem nic mądrego do powiedzenia. Dziś wracam i mam coś specjalnego – czytaliście już mój artykuł Amsterdam oczami programisty na delegacji (jeśli nie – to polecam od niego zacząć). Stolica Holandii cechuje się swoistą magią, postanowiłem więc powrócić tam własnym sumptem i poznać ją bliżej. Dlatego w tym roku, zabrałem się z dwoma moimi kumplami do Amsterdamu. Zapraszam do lektury ponownego spojrzenia na Amsterdam.

Przyjemnej lektury
Medwith

Reklamy

μ-Æther: „Belle Epoque” ciąg dalszy…

victorianad1

Witajcie,

Moją opinię o drugim, i trzecim, odcinku Belle Epoque pisałem w środę, podczas emisji najnowszego epizodu. Całość wyszła dość gorzko, więc w pierwszej chwili, podczas korekty, miałem chęć nieco ją złagodzić. Ostatecznie pozostawiam ją w pierwotnej formie, aby zadość uczynić eksperymentowi, który zacząłem podczas oglądania odcinka pilotażowego.
Zapraszam do poznania mojej opinii.

Medwith

Undertaker

Ekspansji!

Undertaker: Pożeracz złotaKrótko po zakończeniu wydawania, nieodżałowanego, Świata Komiksu przestałem aktywnie interesować się komiksem zachodnim. Moja uwaga skierowała się w stronę mangi i książek. Od niedawna staram się nadrobić braki, które wytworzyłem, szczególnie że wiele wydawnictw sięgnęło do mojej ukochanej, frankofońskiej klasyki. Do powrotu na łono opowieści rysunkowej przyczyniło się, przed wszystkim, wydawnictwo Taurus Media, które postanowiło wydać serię Valerian (o niej napiszę osobny artykuł, jak tylko przeczytam ostatni tom). Zachwycony i zachęcony, przyjrzałem się bliżej ich ofercie i znalazłem Undertakera. Zapraszam do recenzji dwutomowej opowieści pilotażowej tej serii: Pożeracz złota – Taniec sępów.

Medwith

Podsumowanie 2016 roku

Ekspansji!

Cóż – i ta jesień, jak wiele poprzednio, stanęła pod znakiem braku wpisów. Niemniej jednak, jak zawsze możecie liczyć na podsumowanie roku, tym razem rekordowo długie, choć pozbawione obrazków. Maszynownia powoli odmarza i nowe artykuły zaczynają pojawiać się w głowach… Tymczasem zapraszam do podsumowania 2016 roku w moim wydaniu.

W imieniu Ætherworks – życzę wszystkim najlepszego 2016 roku, kreatywności, szczęścia i zdrowia, abyśmy wszyscy odliczyli się na jego koniec.
Medwith

Kaligrafia – ginąca sztuka pięknego pisania

こんにちは(Konnichiwa),

Aetherworks

Powoli w przeszłość odchodzą, tak zwane, analogowe nośniki danych, takie jak płyty winylowe (choć te ostatnio powróciły), papierowe książki, filmy na taśmach i zdjęcia na kliszach. Bardzo możliwe, że obecne młode pokolenia są ostatnimi, które będą je pamiętać, choć nawet teraz nie każdy z moich kolegów wie co to Kodachrome. Mimo pewnej archaiczności – te sposoby utrwalania rzeczywistości mają swój niezaprzeczalny czar, dają poczucie prawdziwości, trwałości, niezmienności – wrażenia, których nie gwarantują zbiory cyfrowe. To ich urok, więc mimo malejącej popularności, i częściowego zapomnienia, grupy pasjonatów dalej utrzymują je przy życiu. Dziś opowiem o nieco zapomnianej sztuce, jaką jest kaligrafia. Zapraszam!

Medwith